Pasy powinny promować sie w swoich legendarnych Barwach

Chciałbym przedstawić krótką relacje z pewnej bardzo udanej imprezy charytatywnej oraz wskazuje na poważną lukę (nie pierwszy już raz występującą) w propagowaniu “Pasiastych barw”.
Wjazd do Żabna, w oczy rzuca się ogromne zadbanie miasteczka, następnie długa kolejka do kasy i sympatyczny zadbany stadionik na 2000 osób z okrzesełkowaną , zadaszoną trybuną i całkiem niezłą murawą. Miejscowa drużyna Polan awansowała miesiąc temu do 4 ligi małopolskiej. Na trybunach ok. 2000 widzów. Z rozmów wywnioskować można, że to typowi fani małopolskiego futbolu. Wychowani w znacznym stopniu na ostatnich mistrzostwach W. ale w lidze zdecydowanie kibicują obu małopolskim 1 ligowcom.
Duże zainteresowanie Cracovią i - z ogromną przyjemnością pewnie dowiedzą się Ci co latami szwendali się po “Niedźwiedziach” czy Boguchwałach , których obiekty ani się umywają do stadioniku w Żabnie - przeogromny szacunek do Cracovii. Zmieniły się czasy, nie jesteśmy już podupadłą drużyną z zamierzchłą chwała tylko 1 ligowcem , który samą obecnością zaszczycił gospodarzy…i gospodarze to doceniali. Sama licytacja koszulki i piłki z podpisami przyniosła 1500 złotych.
Kto pamięta różne Pasterniki Ochojno, Skalniki Gracze itp…z przyjemnością się dowie ,że Cracovia wchodząc teraz na prowincjonalne boisko pokazuje wreszcie kosmiczną różnicę jaką nas dzieli od tak przecież nieodległych czasów gdy potrafiliśmy przegrywać w PP z 4-o ligowym Kablem. W pierwszej połowie “wyjadacze ligowi” unikając jakiegokolwiek kontaktu z rywalem i nie starając się strzelać zbyt często zdobyli tylko 3 bramki…ale gdy weszło w drugiej połowie grające o miejsca w szerokiej kadrze zaplecze (plus Cabaj i “Plastik”) na boisku rozpoczęła się „rzeź”. Przez ok. 40 minut drugiej połowy nasza “młódź”
przesiadywała pod polem karnym rywali strzelając gola za golem.
PARADOKS OGROMNY: „Skatowani” rywale będą grać w 4 lidze a Ci co im w 45 minut strzelili 6 goli w ogromnej większości będą zwykle występować w 5 ligowych rezerwach. Fatalne niedopatrzenie w zarządzaniu sekcją piłki nożnej w odniesieniu do rezerw nastąpiło w ubiegłym sezonie
Wracam do strojów. Siadłem sobie w okolicach miejscowych ultrasów (a jakże Polan ma „młyn” z szalikami i liczną młodzieżą) dookoła biegały dzieciaki po kolejnych golach zaczynające mówić już tylko o Cracovii , spiker co jakiś czas tęsknie wspominał ,że legendarne Pasy dziś wyjątkowo na niebiesko… Tym dzieciakom Cracovia nie będzie się kojarzyć z naszymi legendarnymi Pasiastymi barwami, a wielu mogłoby bakcyla złapać….to bogate miasteczko. Pójdą potem na studia, osiądą może w Cracovie i może zaczną na mecze chodzić…. Dlatego w takich reklamowo-charytatywnych meczach Cracovia może zagrać bez numerów ale nie może zagrać bez pasów, po prostu nie może. Bo nasze barwy , które nawet sam prof. Miodek podaje jako przykład zastosowania słowa barwa [”czym różni się kolor od barwy? - Kolor to na przykład czerwony, a Barwy to na przykład Barwy Cracovii, mają ogromną moc przyciągania . Gra w takich meczach na błękitno to błąd w promocji Cracovii.
Podsumowanie: Impreza bardzo udana. Myślę ,że pochwała należy się tym co zdecydowali się aby Cracovia pomimo obciążeń na obozie szkoleniowym wzieła udział w tej akcji charytatywnej. Dodatkowym plusem było ogromne zaangażowanie naszych piłkarzy w grę do ostatniej sekundy w drugiej połowy . Widać ,że idzie ostra walka o szeroką kadrę”. Nawet taki pewny składu piłkarz jak “Plastik” tak angażował się w grę, że się z sędzią kłócił o niektóre decyzje.
Teraz trzeba poczekać na sparingi z 1 ligowymi rywalami ŁKS i GKS aby zobaczyć co nasi na silniejszym tle pokażą.
ps: “Moskit” strzelił przepiękną bramkę bombą z 25 metrów w samo okienko.
