Widziane zza Słupa

Z kategorii: Aktualności, Felietony opublikowany: 02.12 14:32 autor: mentny

Szybcy i Wściekli.

Któż z nas nie chciałby być prezesem Cracovii. Wielkim szachistą przy biało-czerwonej planszy, który przestawia pionki, obmyśla strategię, ogarnia wszystko to, co składa się na profesjonalny klub. Każdy chciałby być, ale nie każdy potrafi. Ja z pewnością też nie podołałbym tej, skrajnie trudnej z socjologicznego punktu widzenia, funkcji. Ale pomarzyć mogę, zwłaszcza, że los sprawił, że jestem tzw. pracodawcą.

Cóż moja mała firemka może mieć wspólnego z wielkim MKS SSA ? Pozornie nic, ale schemat działania jest ten sam. Jest pracodawca, jest pracobiorca i jest praca do wykonania. Zadania pracodawcy są w zasadzie tylko dwa, zorganizować pracę i godziwie, zgodnie z umową, za nią zapłacić. Pracobiorca ma jeszcze lepiej, bo zadanie do wykonania tylko jedno, ma najlepiej jak potrafi wykonać powierzoną mu pracę. Jakież to wszystko banalnie proste, dlaczego więc, ten układ czasami nie funkcjonuje? Ano dlatego, że człowiek zwierzęciem leniwym z natury jest. Co może w tej kryzysowej sytuacji zrobić pracodawca. Ja na ten przykład stosuję stopniowo metodę trzech “U”: upomnieć, ukarać, unieszkodliwić poprzez wręczenie wypowiedzenia. No dobra, zapyta ktoś, ale co te rozważania z pogranicza prawa pracy mają wspólnego z Cracovią. Mają i to dużo. Firma pod nazwą MKS Cracovia SSA przynajmniej z założenia powinna być profesjonalnym zakładem pracy. Pracodawca (właściciel, zarząd) organizuje i dobrze płaci, a pracownicy (w tym konkretnym przypadku - piłkarze) mają obowiązek świadczyć pracę najlepiej jak potrafią. Po meczu o Puchar OE z Koroną Kielce mam nieodparte wrażenie, że ta praca nie została wykonana właściwie. Od razu uprzedzam, że nie chodzi mi o wynik. Porażka jest nieodłącznym elementem sportu i jako taka musi być akceptowana. Będąc długoletnim kibicem Pasów w akceptowaniu przegranych jestem naprawdę zahartowany. Nigdy natomiast nie pogodzę się z brakiem zaangażowania.

Oczywiście nie miejsce to i czas, ani moja rola, aby doradzać Prezesowi Cracovii zastosowania takich czy innych rozwiązań. Z wrodzonym sobie optymizmem założę jednak, że być może ten tekst zostanie przeczytany przez naszych piłkarzy i zrozumieją oni, że los bywa przewrotny, kariera piłkarska krótka i któryś z nich z czasem może zostać pracodawcą…

A na razie szybcy i wściekli opuściliśmy stadion.

Image Hosted by ImageShack.us

Jaka gra, taki doping…