No to już mamy 101!

Z kategorii: Aktualności, Felietony opublikowany: 14.06 10:31 autor: Blindhaed

Po wielkim jubileuszu 100-lecia naszego Klubu, teraz pozostanie nam przeżywać przez najbliższe lata “zwykłe” rocznice narodzin Cracovii. Zwyczajnie zatem jako pierwsi w kraju kończymy 101 lat. Jako pierwsi w Polsce wkraczamy w drugie stulecie istnienia. Za rok znowu jako pierwsi ukończymy 102 lata i tak dalej. To takie lekko banalne stwierdzenie, ale zawsze napawa pasiaste serca wielką radością, a pasiaste piersi rozpiera duma.
Jak to bywało przez 101 już lat, tak i ten rok z życia Cracovii przyniósł chwile radości i chwile smutniejsze. Zawsze jednak na urodzinach wspomina się tylko to co dobre. W dorobku Cracovii pojawił się zatem kolejny medal Mistrzostw Polski. Hokeiści już tak troszkę nas do tych medali przyzwyczajają. No oczywiście nie mamy nic przeciwko temu. Prasa jak zwykle pisała o nas różnie. Jedna gazeta, a zwłaszcza jeden pan redaktor zbliżają się co prawda już do granicy kompletnego absurdu, czepiając  się już nawet zabawy “kto nie skacze, ten za Wisłą”, ale to dla nas nic nowego. Ot można powiedzieć rok, jak rok? No nie do końca jednak tak jest. Tak się szczęśliwie składa, że żyjemy teraz w czasach gdy każdego roku mamy jakieś wydarzenie na które czekaliśmy kilkadziesiąt lat. Każdego roku zdarza się nam jakaś perełka, jakiś szczególny powód do radości, coś niezwykłego. Były to zatem awans piłkarzy do II ligi, awans piłkarzy do I ligi, awans hokeistów do ekstraligi, pierwszy medal hokeistów od dziesięcioleci, pierwsze mistrzostwo od dziesięcioleci. Nie inaczej było i tym razem. Gratulując zatem medalu hokeistom, tym niezwykłym wydarzeniem tego sezonu, tym na co czekaliśmy tak długo będzie jednak postawa naszych piłkarzy.
Kilkadziesiąt lat zatem czekaliśmy na zajęcie tak wysokiego miejsca na koniec sezonu. Jeszcze większą radość jednak sprawiło nam to, na co czekaliśmy jeszcze kilka lat dłużej. Wreszcie po 59 latach możemy powiedzieć - jesteśmy piłkarskim numerem jeden w Krakowie! Kto nie jest kibicem Cracovii, ten pewnie tego nie pojmie, jak dla nas to jest ważne. Cracovia zawsze dla nas była i pozostanie numerem jeden. Zawsze mieliśmy atuty, dzięki którym mogliśmy się bronić. Atuty czyniące nasz Klub absolutnie niezwykłym. Niedawno zresztą pisałem o tym, muskając nieco ten temat. Muskając, bo spisać wszystko nie sposób było. Pod względem wyników sportowych byliśmy jednak od lat słabsi, byliśmy słabsi sportowo aż do teraz. Tylko my wiemy ile musieliśmy przez te lata znosić różnych przytyków. Ile nas to czasem kosztowało, jak bardzo pragnęliśmy się w końcu “odwdzięczyć”. Wreszcie teraz mamy prawie komplet. Jesteśmy nie tylko najstarsi, jesteśmy nie tylko pierwsi lub czasem wręcz jedyni w każdej niemal dziedzinie, ale i w końcu jesteśmy lepsi sportowo.  I jak zawsze można powiedzieć, że warto było czekać.
Kto nie czekał na coś wiele lat, ten nie zrozumie jak to smakuje. Kto nie dostąpił tego szczęścia, bycia kibicem Cracovii, ten nie zrozumie naszej radości. Jest jeszcze kilka takich rzeczy, na które czekamy już dziesięciolecia. To jednak nie jest powód do wielkiego smutku, bo znowu za rok, dwa, trzy spotka nas coś niezwykłego. Znowu wydarzy się coś po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat. Znowu będzie to wówczas rzecz niezwykła, podobnie jak niezwykła jest nasza Cracovia.